Pamięć to cień Nieobecnego. Wrzesińska młodzież przywraca obecność ks. Jana Szlachty<\/h2>

Czytasz w Września24.info

Lokalny kontekst, sprawy regionu i aktualne tematy

Ten artykuł jest częścią lokalnej przestrzeni informacyjnej Września24.info. Sprawdź powiązane publikacje, wróć do przeglądu aktualności albo zgłoś temat, który warto opisać dla mieszkańców regionu.

Wróć do aktualności Zobacz kategorię Zgłoś temat
Pamięć to cień Nieobecnego. Wrzesińska młodzież przywraca obecność ks. Jana Szlachty
Września24.info Kultura

Pamięć to cień Nieobecnego. Wrzesińska młodzież przywraca obecność ks. Jana Szlachty

Tekst autorski: Renata Bianek. Publikacja kontynuuje opowieść o ks. Janie Szlachcie, pamięci wracającej przez młodych ludzi i lokalnym zobowiązaniu wobec historii ziemi wrzesińskiej. pamięć · młodzież · Września „Pamięć to cień nieobecnego” Artykuł Renaty Bianek o młodych ludziach, którzy w 85. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jana Szlachty przyszli pod jego pomnik, by zapalić znicze, położyć […]

Tekst autorski: Renata Bianek. Publikacja kontynuuje opowieść o ks. Janie Szlachcie, pamięci wracającej przez młodych ludzi i lokalnym zobowiązaniu wobec historii ziemi wrzesińskiej.


Młodzież przy miejscu pamięci ks. Jana Szlachty

pamięć · młodzież · Września

„Pamięć to cień nieobecnego”

Artykuł Renaty Bianek o młodych ludziach, którzy w 85. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jana Szlachty przyszli pod jego pomnik, by zapalić znicze, położyć symboliczną różę i zatrzymać się przy pamięci, która nie powinna milknąć.

„Pamięć to cień nieobecnego”

Wielki Nieobecny, takim określeniem społeczność ziemi wrzesińskiej i gnieźnieńskiej może nazwać Dziekana Jana Szlachtę (1929-1941). W piątek 11 IX przypadła właśnie 85. rocznica jego męczeńskiej śmierci. Ten ksiądz posługujący jako proboszcz w parafii w Niechanowie (1929-1940), a później związany z wrzesińską farą jako dziekan (1933-1941), zmarł poddawany eksperymentom medycznym w obozie koncentracyjnym w KL Dachau. Od lat cierpiał na chorobę wrzodową, miał za sobą kilka operacji, a mimo to był szczególnie gnębiony przez Niemców, którzy w mroźne zimowe noce kazali mu wychodzić przed barak w lekkim ubraniu. Umierał przez 74 dni w męczarniach, doświadczając braku opieki i wyżywienia. Jego ciało spalono następnego dnia, tj. 12 IX 1941 r., w obozowym krematorium, a prochy spoczęły na cmentarzu w Dortmundzie. O rocznicy tej męczeńskiej śmierci pamiętali uczniowie z Zespołu Szkół Politechnicznych we Wrześni, którzy w czasie lekcji, ale i wieczorem, po lekcjach, przyszli pod pomnik Dziekana Szlachty, by zapalić znicze i położyć symboliczną różę. Jak mówią uczennice z klasy III technikum ekonomicznego, ujęła ich w tym miejscu panująca cisza. Pojawił się czas na przemyślenia. „Sam moment zapalenia znicza był dla nas czymś znacznie głębszym niż tylko zwykłym gestem. Gdy płomień rozbłysnął, poczułyśmy dumę. Patrząc na jego blask, zaczęłyśmy zastanawiać się nad życiem ks. Jana Szlachty, jego odwagą, poświęceniem, miłością do ojczyzny, której nie zdradził, nawet w trudnych chwilach. Myślałyśmy o tym, jak niezłomnym był człowiekiem” (Oliwia Janowska i Zuzanna Ambrożak III Tek). Wśród tych, którzy przyszli zapalić znicze, byli również i ci, którzy 16 kwietnia 2026 r. uczestniczyli w Święcie Umocnienia Tożsamości zorganizowanym w ramach projektu „Wiara i Pamięć” – jest on realizowany od 2022 r. z inicjatywy ks. Leszka Zycha. Wtedy, w ramach obchodów tego święta, uczniowie ci brali udział we Mszy Świętej sprawowanej pod przewodnictwem Księdza Prymasa Wojciecha Polaka, w czasie której ich kolega ze starszej klasy wypowiedział te jakże znaczące słowa: „Księże Prymasie, w imieniu wrzesińskiej młodzieży proszę o beatyfikację księdza Jana Szlachty”. Ci sami uczniowie tego kwietniowego dnia byli też obecni przy odsłonięciu pomnika dziekana Jana Szlachty i mieli wtedy okazję osobiście porozmawiać z Księdzem Prymasem.


Uroczystość przy pomniku ks. Jana Szlachty

Tak oto wspominają tamte chwile:

– Byłem na samym przodzie i patrzyłem na kamerę, która wszystko dokumentowała. Wywoływało to u mnie stres, ale wypełniało dumą i poczuciem znaczenia tych wydarzeń. Radowałem się z faktu, że byłem częścią ceremonii, która zwróciła uwagę Prezydenta oraz Prymasa. (Adrian Kostuch III TI)

– Pamiętam z tego dnia uroczyste odsłonięcie pomnika i piękną przemowę Prymasa, który na koniec podszedł do nas i porozmawiał, normalnie, po ludzku. Przed odsłonięciem pomnika oglądaliśmy w szkole film, który ukazywał szlachetną postawę ks. Jana Szlachty. (Michał Grzegorek III TI)

– Z tamtego dnia pamiętam spotkanie z Prymasem, rozmawiał on z nami wtedy po odsłonięciu pomnika ks. Jana Szlachty. Mimo że uważam się za osobę niewierzącą, to mogłem poczuć dobroć płynącą od niego. Pamiętam również odczytanie listu prezydenta RP, podkreślającego zasługi ks. Jana Szlachty. (Nicolas Kępczyk III TI).

– Z dnia odsłonięcia pomnika Jana Szlachty pamiętam, jak stałem w pierwszym rzędzie i jak byłem w tle każdego zdjęcia. Był to dla mnie zaszczyt, że mogłem uczestniczyć w takiej uroczystości. (Franciszek Kudliński III TI)

– Podczas odsłonięcia pomnika, stałyśmy w poczcie sztandarowym Zespołu Szkół Politechnicznych. Byłyśmy ciekawe, jak będzie wyglądał pomnik i jak będzie przebiegała cała uroczystość. Pojawiła się w nas duma, czułyśmy wzruszenie. Było dla nas ważne, że tak wiele osób zaangażowało się w tę uroczystość, zwłaszcza nasza szkoła. Dużo dały nam przemowy osób zaproszonych na uroczystość. Dzięki nim inaczej spojrzałyśmy na ks. Jana Szlachtę. Zapamiętałyśmy słowa o tym, że serce tego księdza biło dla ojczyzny, której nie zdradził w trudnych chwilach. Ważne były też dla nas słowa Prymasa Wojciecha Polaka o tym, że ks. Szlachta miał odwagę odpowiadać na to, co przynosiło mu życie. Po uroczystości dotarło do nas, że pomnik jest nie tylko upamiętnieniem ks. Jana Szlachty, jest też przypomnieniem o jego odwadze i wartościach, które mogą być ważne również dla nas. (Oliwia Janowska i Zuzanna Ambrożak III Tek).


Uczestnicy spotkania przy pomniku ks. Jana Szlachty

Uczestnictwo w Święcie Umocnienia Tożsamości było dla tych uczniów pierwszą okazją do zetknięcia się z osobą ks. Szlachty, pierwszą, ale jak się okazało nie ostatnią. Obecnie Ci młodzi ludzie gromadzą materiały do kolejnej książki, tym razem poświęconej duchowości Wrzesińskiego Dziekana. Wcześniej ukazały się współtworzone przez młodzież i nauczycieli książki pt. Więcej niż pamięć oraz Teraz mogę więcej. Jakby wbrew logice ów Wielki Nieobecny zaczyna właśnie być obecny w ich życiu nie tylko od święta ale i na co dzień. Parafrazując Słowackiego, można powiedzieć, że nazwisko Dziekana Szlachty dzięki nim – uczniom ZSP, m.in. z klas III technikum informatycznego i III technikum ekonomicznego nie „będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia”. Oddajmy jeszcze raz głos młodym: „Poszłyśmy zapalić znicz z naszą nauczycielką geografii – p. Sylwią Parus – Jarmużek. Będąc przy pomniku uświadomiłyśmy sobie, że pamięć o takich ludziach jak ks. Szlachta zależy od nas, a znicz to nie tylko symbol pamięci o przeszłości, ale przede wszystkim mały płomień nadziei i przypomnienie dla nas samych, by na co dzień żyć według równie pięknych wartości”. (Oliwia i Zuzanna III TEk).

Pamięć o ks. Janie Szlachcie podtrzymywana przez młodych ludzi jest bowiem jak cień tego Wielkiego Nieobecnego. To dzięki nim ten człowiek żyjący w czterech epokach: pozytywizmie, Młodej Polsce, dwudziestoleciu międzywojennym i w czasie II Wojny Światowej jest wśród nas i wkracza w XXI w.

Od redakcji Września24.info

Są takie lokalne historie, które nie mieszczą się wyłącznie w kalendarzu rocznic. Wracają wtedy, gdy ktoś poświęci im czas, gdy młody człowiek zapali znicz nie dlatego, że tak wypada, ale dlatego, że przez chwilę naprawdę chce zrozumieć, przed jaką postacią stoi. Właśnie w tym geście, prostym i cichym, zaczyna się dojrzała pamięć.

Opowieść o ks. Janie Szlachcie jest dziś dla Wrześni czymś więcej niż przypomnieniem biografii kapłana i męczennika. To sprawdzian naszej wrażliwości na ludzi, którzy nie szukali pomników, a jednak swoją postawą zostawili ślad mocniejszy niż kamień. Jeśli młodzież potrafi przy tym śladzie się zatrzymać, posłuchać, zapytać i opowiedzieć dalej, to znaczy, że pamięć nadal pracuje.

Dlatego publikujemy ten tekst z szacunkiem dla autorki, dla młodych uczestników projektu i dla wszystkich osób, które przywracają ks. Jana Szlachtę wspólnej świadomości. Nie jako odległą postać z archiwum, lecz jako kogoś, kto przez los, wybory i cierpienie wciąż mówi coś ważnego o odwadze, odpowiedzialności i miejscu, z którego jesteśmy.

Autorka tekstu

Renata Bianek – polonistka, wychowawczyni i propagatorka kultury z Wrześni.

Fotografie

W artykule wykorzystano fotografie udostępnione do publikacji w serwisie Września24.info.

Udostępnij na Facebooku Wyślij e-mailem Wróć do aktualności

Zobacz także